Coraz więcej krajów wprowadza przepisy ograniczające emisje gazów cieplarnianych. Dlatego firmy – i ich klienci – coraz częściej muszą wiedzieć, jaki ślad węglowy mają kupowane produkty. Weintek we wrześniu 2026 roku zakończył ocenę śladu węglowego całej swojej oferty. Policzył, ile emisji (w przeliczeniu na CO₂) powstaje od wydobycia surowców do wyprodukowania gotowego urządzenia.

Jakie produkty obejmuje ocena?
Panele HMI:
- cMT X Advanced, cMT X Standard, cMT X Basic
- cMT X Handheld
- cMT X Headless i cMT Headless
- cMT X Web Panel
- cMT Viewer Panel
- seria iP
Gatewaye, moduły I/O i akcesoria:
- gatewaye serii G
- couplery i moduły I/O serii iR
- akcesoria
Jak liczono ślad węglowy?
Weintek oparł się na normie ISO 14067:2018, która określa, jak liczyć ślad węglowy produktu. Ocena obejmuje wszystko, co dzieje się z produktem do momentu, gdy opuszcza fabrykę: pozyskanie surowców, produkcję i pakowanie. Takie podejście nazywa się „od kołyski do bramy” (cradle-to-gate).
W ocenie nie uwzględniono dalszych etapów: transportu do klientów i sprzedaży, pracy urządzenia u użytkownika ani jego utylizacji.
Żeby wyniki były wiarygodne, Weintek przechowuje wszystkie dane przez co najmniej 5 lat, co pozwala je później sprawdzić. Jakość danych jest oceniana w skali od 1 do 5 według pięciu kryteriów: czy dane są wiarygodne, kompletne, aktualne, czy dotyczą właściwego regionu i właściwej technologii.
Dlaczego to ważne?
Przepisy dotyczące emisji szybko się zmieniają. W Unii Europejskiej od 2023 roku działa w fazie przejściowej mechanizm CBAM, czyli opłata węglowa na granicy dla produktów z sektorów o wysokiej emisyjności. W 2026 roku wchodzi on w pełni w życie. Tajwan, gdzie siedzibę ma Weintek, wpisał do prawa cel osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku.
Dzięki ocenie śladu węglowego Weintek może:
- znaleźć największe źródła emisji – sprawdzić, ile emisji powstaje przy surowcach, transporcie i produkcji, i od tego zacząć ich ograniczanie,
- dostarczać klientom wiarygodne dane – na potrzeby ankiet ESG, ocen dostawców i raportów o emisjach,
- śledzić postępy – obecne wyniki są punktem odniesienia. Dane będą aktualizowane, a emisje porównywane rok do roku, żeby sprawdzić, czy działania redukcyjne przynoszą efekt.
Co dalej?
Dla Weinteka to dopiero początek. W kolejnych krokach firma chce sprawdzić, którymi materiałami można zastąpić te o wysokiej emisyjności, usprawnić transport surowców i ograniczyć zużycie energii i zasobów w swoich fabrykach.